Wolf song
Wolf song
We managed to record the howling of a family of wolves from the Świętokrzyska Forest – listen up!
Every summer we try to locate the rendez-vous (meeting place) of the wolf families of the Świętokrzyskie region by means of stimulated howling. We howl and if we are lucky – the wolves respond to us. When we hear the characteristic howl of pups, we know for sure that the family in a particular forest complex has managed to breed.
This year we got a response from many families – we will gradually write about the details on our website. Meanwhile, we wanted to give you a chance to experience the same positive feelings we experienced 1.5 week ago listening to a choral wolf howl in the forest.
In order to make this possible for you, for several days we tried to record the wolves using a special microphone and a digital recorder. The recorder has so far only served us to study the voices of kagu and other birds from New Caledonia, where the Behavioral Ecology Laboratory of the Institute of Zoology of the Polish Academy of Sciences (headed by Roman Gula, the head of our wolf project) has been conducting research for more than 20 years.
One of the scientists participating in the above research is Dr. Alfredo Attisano, who specializes in the analysis of bird voices, and who recently came to the Świętokrzyska Forest for a few days to try to record wolves with us.
In order to get good quality recordings, however, you have to get close to these predators, and if you call out to them from too close a distance – they won’t respond. So we had to use a fairly deliberate strategy to carry out our plan. After several evenings of trial and error, we finally managed to get good enough recordings to share them with you now.
Have a listen (preferably with headphones)!
Author: Roman Gula
Wilki i łosie - testowanie ofiar
Wilki i łosie - testowanie ofiar
Łosie są największymi ssakami kopytnymi występującymi w świętokrzyskich lasach. Nasze foto-pułapki wielokrotnie rejestrowały je przemieszczające się po wilczych rewirach w Lasach Daleszyckich.
Najczęściej były to klępy z łoszakami, a nieco rzadziej byki. Kilkakrotnie natrafiliśmy na kości łosia ze śladami wilczych zębów (notatka z dnia 3 kwietnia 2019 Podsumowanie zimy w regionie świętokrzyskim).
22 stycznia tego roku znaleźliśmy świeżą miednicę i fragment kręgosłupa łoszaka zabitego na lodzie, w trzcinowisku, z wyraźnymi śladami po zębach wilka (foto). W tej okolicy kilka razy obserwowaliśmy klępę z dwójką wyrośniętych cieląt, a tego samego dnia, co zabitego łoszaka, widziano tam klępę już tylko z jednym cielakiem. Sugeruje to, że znalezione szczątki łosia mogły należeć do drugiego cielaka klępy.
14 lipca foto-pułapka zarejestrowała klępę z łoszakiem, za którymi w odległości kilku metrów podążał wilk (wideo). Na nagraniu możemy zauważyć, że kiedy zwierzęta wychodzą poza kadr, z pobliskiego olsu słychać chlupot wody i parskanie klępy. Wilk podążający za łosiami najpewniej podjął próbę zaatakowania młodego łosia, a zarejestrowane odgłosy były reakcją obronną matki łoszaka.
Przypuszczamy, że w monitorowanych przez nas kompleksach leśnych łosie mogą co jakiś czas padać ofiarami wilków, jednak zabijane są najczęściej osobniki młodociane. Możliwe, że wilki przy każdym spotkaniu młodych łosi testują ich siłę i witalność. W przypadku natrafienia na słabszego czy chorego osobnika, lub gdy obrona ze strony klępy jest nieskuteczna, wilk może zdołać go zabić i zjeść.
W naszej opinii dorosłe łosie atakowane są przez wilki stosunkowo rzadko, najpewniej ze względu na ich wielkość i siłę.
Autor: Tomasz Bracik
Wolves and moose - testing prey
Wolves and moose - testing prey
Moose are the largest ungulate mammals found in Świętokrzyskie forests. Our photo traps have repeatedly recorded them moving through wolf retreats in the Daleszycki Forest.
Most often they were cow moose with calves, and somewhat less often bulls. Several times we came across moose bones with traces of wolf teeth (note from April 3, 2019 Summary of winter in the Świętokrzyskie region).
On January 22 of this year, we found a fresh pelvis and a fragment of the spine of a moose killed on the ice, in a reed bed, with clear traces of wolf teeth (photo below). We have observed a cow moose with two grown calves in this area several times, and on the same day as the killed roe, the cow was seen there with only one calf. This suggests that the moose remains found may have belonged to the cow’s second calf.
On July 14, a photo trap recorded a cow moose with a calf, followed a few meters away by a wolf (video). In the footage, we can see that as the animals move out of frame, the sloshing of water and the snorting of the vulture can be heard from a nearby alder. The wolf following the moose most likely attempted to attack the young one, and the recorded noises were a defensive reaction from the moose’s mother.
We suppose that in the forest complexes we monitor, moose may fall prey to wolves from time to time, but juveniles are usually killed. It is possible that wolves test the strength and vitality of young moose every time they encounter them. If they encounter a weaker or sickly individual, or if defense by the cow moose is ineffective, the wolf may manage to kill and eat it.
In our opinion, adult moose are attacked by wolves relatively rarely, most likely due to their size and strength.
Author: Tomasz Bracik
Sierpniowe "Wilcze warsztaty"
Sierpniowe "Wilcze warsztaty"
Kolejne „Wilcze warsztaty” za nami! Kameralne spotkanie dla przyjaciół naszej Fundacji odbyło się w piątek 19 sierpnia i miało nieco inny charakter, niż poprzednie – koncentrowało się na pieszym poznawaniu piękna i dzikości magicznej Puszczy Świętokrzyskiej, w której mieszkają “nasze” wilki.
Około 11 rano, po krótkim wprowadzeniu do metod monitoringu wilków i pokazaniu na mapie ostatnich lokalizacji GPS monitorowanych przez nas wilków, wyruszyliśmy w teren. Pierwszym punktem programu była piesza wycieczka przez Puszczę Świętokrzyską. Zabraliśmy naszych gości do serca puszczy i w ciągu kilku godzin pokazaliśmy tworzące ją siedliska: od suchych, pełnych starych dębów, buków i grabów, przez wilgotne bory jodłowe z gęstym runem, po bagniste olszyny. Niestety panująca susza spowodowała, że wody w lesie było znacznie mniej, niż zwykle, a wiele strumieni całkowicie wyschło. Cały dzień towarzyszyła nam upalna, słoneczna pogoda, i z utęsknieniem wyczekiwaliśmy wieczoru.
W trakcie spaceru podążaliśmy leśnymi ścieżkami wypatrując wilczych tropów – było ich wiele – oraz na przełaj, poza szlakami, sprawdzając miejsca, gdzie wedle naszych danych telemetrycznych jakiś czas wcześniej były wilki. Mijaliśmy stare drzewa, żywe i martwe, które coraz rzadziej można spotkać w lasach gospodarczych. Próchniejące pnie, gałęzie i powalone konary, razem z wszechobecną bujną roślinnością tworzyły wrażenie dzikości przyrody, którego niestety można doznać już w niewielu polskich lasach.
W trakcie spaceru kierownik wilczego projektu, Roman Gula, opowiadał o Puszczy i zamieszkujących ją wilkach i innych stworzeniach. Szczególnym zainteresowaniem uczestników wycieczki cieszyła się jama w starym dębie, w której prawdopodobnie urodziły się wiosną wilcze szczenięta. Jeszcze widoczne były wgniecione w glebę włosy i puch sierści!
Po spacerze wsiedliśmy do samochodów i wyruszyliśmy w miejsce, gdzie wedle danych GPS niedawno przesiadywali bracia Gagat i Geralt. Rozdzieliliśmy się na dwie grupy i pojechaliśmy w przeciwnych kierunkach, przystając co jakiś czas i namierzając anteną kierunkową wilcze obroże. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele czasu i żadnego z wilków nie udało nam się zlokalizować, ale uczestnicy i tak mieli frajdę z prób własnoręcznego namierzenia wilków stojąc z anteną na masce naszego starego Land Rovera!
W drodze powrotnej do bazy wciąż próbowaliśmy zlokalizować sygnał telemetryczny któregoś z wilków oraz weszliśmy w głąb lasu w celu osobistego sprawdzenia lokalizacji Gagata z poprzednich dni. Chcieliśmy zobaczyć, co wilk robił w tych miejscach – jadł, spał? Odkryliśmy, że spędził sporo czasu w miejscu, gdzie wcześniej odpoczywało stado saren. Co i rusz natykaliśmy się na wygniecione w ściółce legowiska tych zwierząt. Na dodatek tuż obok było ogrodzenie szkółki leśnej, więc Gagat miał idealne warunki, by coś sobie upolować na kolację (przypomnijmy, że wilki chętnie wykorzystują ogrodzenia leśnych upraw podczas polowania na sarny).
W lesie spędziliśmy ostatecznie cały dzień i gdy wracaliśmy do bazy była już ciemna noc. Po drodze zatrzymaliśmy się w pobliżu wilczego rendez-vous na symulację wycia, która okazała się nadzwyczaj skuteczna – cała wilcza rodzina niemal od razu nam odpowiedziała! Przez około minutę mogliśmy wsłuchiwać się w jazgot szczeniaków i zawodzące wycia dorosłych, które wydawały się być tuż tuż. Po tym pełnym emocji „spotkaniu” z wilkami wróciliśmy do bazy.
Autor: Joanna Toczydłowska
August "Wolf Workshop"
August "Wolf Workshop"
Another „Wolf workshop” is behind us! An intimate meeting for friends of our Foundation was held on Friday, August 19, and had a slightly different character than previous ones – it focused on exploring on foot the beauty and wildness of the magical Świętokrzyska Forest, where „our” wolves live.
At around 11am, after a brief introduction to wolf monitoring methods and a map showing the last GPS locations of the wolves we monitored, we headed out into the field.
The first item on the agenda was a hike through the Swietokrzyska Forest. We took our guests to the heart of the forest and in a few hours showed the habitats that make up it: from dry forests full of old oaks, beeches and hornbeams, through moist fir forests with dense undergrowth, to swampy alders. Unfortunately, the prevailing drought meant that there was much less water in the forest than usual, and many streams dried up completely. The entire day was accompanied by hot, sunny weather, and we looked forward to the evening with longing.
As we walked, we followed forest paths looking out for wolf tracks – there were many of them – and cross-country, off the trails, checking places where, according to our telemetry data, there had been wolves some time before. We passed old trees, living and dead, which are increasingly rare in commercial forests. The decaying trunks, branches and fallen boughs, together with the ubiquitous lush vegetation, created an impression of the wildness of nature, which unfortunately can be experienced in very few Polish forests anymore.
During the walk, the manager of the wolf project, Roman Gula, talked about the Forest and the wolves and other creatures that inhabit it. Of particular interest to the tour participants was a den in an old oak tree, where wolf pups were probably born in the spring. Hair and fluff of fur were still visible dented into the soil!
After the walk, we got into our cars and set off for the place where, according to GPS data, the brothers Gagat and Geralt had recently been hanging out. We split into two groups and drove in opposite directions, stopping from time to time and tracking the wolf collars with a directional antenna. Unfortunately, we didn’t have much time and none of the wolves could be located, but the participants still had fun trying to track the wolves with their own hands while standing with the antenna on the hood of our old Land Rover!
On the way back to base camp, we were still trying to locate the telemetry signal of one of the wolves and also went deep into the forest to personally check the location of Gagat from the previous days. We wanted to see what the wolf had been doing in those locations – eating, sleeping? We discovered that he had spent a lot of time in a place where a herd of deer had previously rested. Every now and then we came across the beds of these animals, crumpled in the mulch. In addition, right next to it was the fence of a forest nursery, so Gagat had ideal conditions to hunt something for dinner (recall that wolves like to use the fences of forest crops when hunting deer).
We eventually spent the whole day in the forest and by the time we returned to base camp it was already dark night. On the way, we stopped near a wolf rendez-vous for a simulated howl, which proved remarkably effective – the entire wolf family responded to us almost immediately! For a minute or so, we could listen to the yapping of the pups and the wailing howls of the adults, which seemed to be just around the corner. After this thrilling „encounter” with the wolves, we returned to base camp.
Author: Joanna Toczydłowska
A lecture on wolves in Koło
A lecture on wolves in Koło
On August 14, 2022, we were invited by the Leśna Osada Edukacyjna in Koło (Piotrków Forest District) to an educational picnic.
In front of the many guests, we gave a lecture about wolves and the methods used in our foundation to monitor them. We presented the results of our research, and then spoke about the need to protect wildlife, including wolves, of course, in times of climate change. After dark, we displayed a multimedia presentation that included video footage of wolves in the region, which were recorded with photo traps.
Throughout the meeting we were accompanied by a doe with the graceful name Zocha, an alumna of the Leśna Osada. We ended the lecture with the screening of a short film by Cezary Korkosz entitled. „A year in the life of a wolf”.
Our presentation was very positively received by the audience and organizers, and we have already been invited to the next meeting, which will be held under the theme „With Świętokrzyskie wolves in the background”.
Author: Jacek Major
Prelekcja o wilkach w Kole
Prelekcja o wilkach w Kole
14 sierpnia 2022 zostaliśmy zaproszeni przez Leśną Osadę Edukacyjną w Kole (nadleśnictwo Piotrków) na piknik edukacyjny.
Przed licznie przybyłymi gośćmi wygłosiliśmy prelekcję o wilkach i stosowanych w naszej fundacji metodach ich monitoringu. Przedstawiliśmy wyniki naszych badań, a następnie mówiliśmy o potrzebie ochrony przyrody, w tym oczywiście wilków, w dobie zmian klimatycznych. Po zmroku wyświetliliśmy multimedialną prezentację zawierającą między innymi materiały video z wilkami z regionu, które nagrane zostały przy pomocy foto-pułapek.
Przez cały czas spotkania towarzyszyła nam łania o wdzięcznym imieniu Zocha, wychowanka Leśnej Osady. Prelekcję zakończyliśmy pokazem krótkiego filmu autorstwa Cezarego Korkosza pt. „Rok z życia wilka”.
Nasze wystąpienie zostało bardzo pozytywnie przyjęte przez słuchaczy i organizatorów, i zostaliśmy już zaproszeni na kolejne spotkanie, które odbędzie się pod hasłem „Ze świętokrzyskimi wilkami w tle”.
Autor: Jacek Major
Wyniki konkursu literackiego
Wyniki konkursu literackiego
Na nasz literacki konkurs „Alternatywny Czerwony Kapturek” napłynęło wiele świetnych opowiadań, których czytanie sprawiło nam mnóstwo przyjemności. Dziękujemy serdecznie wszystkim uczestnikom!
Ponieważ każda z przesłanych opowieści była zupełnie inna, równie interesująca i oryginalna, podjęcie decyzji, którą z nich nagrodzić, było niebywale trudne. Ostatecznie zdecydowaliśmy się przyznać nagrodę główną ex aequo dwóm autorom, a wyróżnienia kolejnym trzem. Poznajcie zwycięzców!
Nagroda główna ex aequo:
- Aneta Gizińska-Hwozdyk
- Mariusz Rzepka
Wyróżnienia:
- Vukmir Dawtian
- Katarzyna Jachim
- Anna Maria Przybyło
Gratulujemy!!!
Nagrodzone i wyróżnione prace będziemy publikować co PIĄTEK. Mamy nadzieję, że dzięki nim odczarujemy nieco nienajlepszy wizerunek bajkowego wilka! Zapraszamy do lektury, pierwszą opowieść przedstawimy już 19 sierpnia.
Autorów nagrodzonych i wyróżnionych prac (którzy jeszcze tego nie zrobili) bardzo prosimy o przesłanie na kontakt@fundacja-save.pl podpisanego Oświadczenia (jest tutaj: https://tiny.pl/wxfmq), a autorów dwóch zwycięskich opowiadań o kontakt w sprawie ustalenia odbioru nagród.
Jeszcze raz dziękujemy i gratulujemy!
Literary competition results
Literary competition results
Our literary competition „Alternative Little Red Riding Hood” has received many great stories, which we really enjoyed reading. Thank you very much to all participants!
Since each of the stories sent was completely different, equally interesting and original, deciding which one to reward was extremely difficult. Ultimately, we decided to award the main prize ex aequo to two authors, and to award another three. Meet the winners!
Main prize ex aequo:
- Aneta Gizińska-Hwozdyk
- Mariusz Rzepka
Honourable mention:
- Vukmir Dawtian
- Katarzyna Jachim
- Anna Maria Przybyło
Congratulations!!!
We will publish the awarded and distinguished works every Friday. We hope that thanks to them we will disenchant a slightly less-than-perfect image of a fairy-tale wolf! We invite you to read, the first story (in Polish) will be presented on August 19.
Authors of the awarded and distinguished works (who have not yet done it) are kindly requested to send a signed Statement to kontakt@fundacja-save.pl (it is here: https://tiny.pl/wxfmq), and the authors of the two winning stories for contact regarding arrangements for the receipt of prizes.
Thanks again and congratulations!
Rodzice Geralta i Gagata potrzebują pomocy?
Rodzice Geralta i Gagata potrzebują pomocy?
Jak pisaliśmy w notatce z 17 maja, wilcza rodzina, z której pochodzą Gagat i Geralt, ma w tym roku osiem szczeniąt.
Gagat i Geralt nie angażowali się dotychczas w wychowywanie swojego młodszego rodzeństwa – Geralt spędzał większość czasu na Paśmie Klonowskim, po wschodniej stronie drogi S7, a Gagat na zachodzie na Wzgórzach Kołomańskich.
Niespodziewanie 28 lipca obaj wyruszyli jednocześnie z tych obszarów, oddalonych od siebie o niemal 20 kilometrów, i spotkali się wieczorem w centralnej części swojego rodzinnego lasu. Podejrzewaliśmy, że miejscem ich spotkania było rendes-vous ich rodziny. Żeby to sprawdzić, pojechaliśmy w to miejsce i zawyliśmy. Odpowiedziała nam cała rodzina ze szczeniętami!
Jaki był cel tego perfekcyjnie zharmonizowanego spotkania Geralta i Gagata z rodziną? Proszona kolacja? A może rodzice potrzebują pomocy w wychowywaniu szybko rosnących szczeniąt? Zaspokojenie głodu takiej gromady nie jest łatwym zadaniem!
Autor: Roman Gula



















