Zastrzelony wilk w Nysie Łużyckiej

21 kwietnia 2018|W Ochrona wilków, Polska

Zastrzelony wilk w Nysie Łużyckiej

W piątek 13 kwietnia, idąc wzdłuż Nysy Łużyckiej, na wysokości miejscowości Dobrzyń zauważyłam w nurcie rzeki zwłoki zwierzęcia. Wyciągnęłam je na brzeg i okazało się, że był do dość duży samiec wilka, pozbawiony czaszki, z raną postrzałową w tylnej części tułowia. Wezwałam policję, a śledztwo z udziałem strony niemieckiej jest już w toku.

Wilk zginął najprawdopodobniej na początku kwietnia. Wkrótce na świat przyjdą wilcze szczenięta, a ich matki będą na początku przebywać z nimi niemal bez przerwy, karmiąc je mlekiem i ogrzewając. W tym czasie większość obowiązków związanych z dostarczaniem pokarmu dla karmiącej samicy spoczywa na jej partnerze. Jeżeli zastrzelony wilk był ojcem w jednej grup rodzinnych, oznacza to, że jego partnerka będzie musiała zdobywać pożywienie dla szczeniąt samodzielnie lub z pomocą starszego potomstwa, a szanse na przeżycie szczeniąt będą mniejsze. Miejsce znalezienia zwłok położone było w obrębie areału watahy wilczycy Orzechowej, ale dopiero badania genetyczne pozwolą na identyfikację tego osobnika.

Każdego roku wiele wilków w Polsce ginie od kul. Pisaliśmy o tym na WILKNecie między innymi w artykule „Freja ofiarą kłusownika”. Skala tego zjawiska jest niemożliwa do oszacowania. Odnajdowany jest tylko niewielki procent zastrzelonych wilków, a przypadki wykrycia sprawcy są niezmiernie rzadkie.

Katarzyna Bojarska


Jak rośnie liczba wilków w Borach Dolnośląskich

24 marca 2018|W Ochrona wilków, Polska

Jak rośnie liczba wilków w Borach Dolnośląskich

W notatce z 18 maja 2015 pisaliśmy o podziale terytorium monitorowanej przez nas wilczej rodziny z Borów Dolnośląskich na dwie grupy. Grupa wilczycy Orzechowej zajęła zachodnią część nadleśnictwa Ruszów i południową część nadleśnictwa Wymiarki, natomiast druga – lasy nadleśnictwa Pieńsk i zachodni fragment nadleśnictwa Węgliniec. Zmiany liczebności (szacowane zimą na podstawie tropień i materiałów z foto-pułapek) tych dwóch grup rodzinnych, pomimo ich corocznego rozrodu, przebiegały w odmienny sposób. Wataha Pieńsk rosła bardzo szybko, od dwóch osobników w zimie 2014/15 do ośmiu osobników w zimie 2016/17 (rycina). Obecnie liczebność tej watahy wydaje się stabilizować, gdyż tej zimy (2017/18) grupa liczyła tylko siedem wilków. Natomiast liczba wilków w rodzinie Orzechowej w ciągu trzech pierwszych sezonów zimowych utrzymywała się na poziomie 4 – 5 wilków i dopiero ostatniej zimy wzrosła do siedmiu osobników (patrz rycina i film). Można domniemywać, że większość młodych wilków z rodziny Orzechowej wyemigrowała w poszukiwaniu partnerów do rozrodu, podobnie jak zrobił to Pumpak (patrz notatka z 26 stycznia 2017). Reasumując liczba wilków w tej części Borów Dolnośląskich w latach 2012 – 2018 zwiększyła się dwukrotnie, z siedmiu do 14 osobników. Pomimo tego wzrostu, w regionie nie są obserwowane ataki na zwierzętach domowe ani inne problematyczne zachowania wilków.

Katarzyna Bojarska


Wilk skłusowany w okolicach Ożarowa

14 marca 2018|W Ochrona wilków, Polska

Wilk skłusowany w okolicach Ożarowa

10 marca myśliwi z koła Pustułka z Ożarowa znaleźli w okolicach miejscowości Brzozowa martwego wilka złapanego w sidła zastawione przez kłusownika. Wilk, 4-5 letni samiec był złapany za prawe, tylne śródstopie, które uległo martwicy. Samiec padł prawdopodobnie na skutek skrajnego odwodnienia, wycieńczenia i wychłodzenia.

Myśliwi i leśnicy z okolic Ożarowa odnotowują systematycznie wilki od 3 lat. Tej zimy, w trakcie zalegania pokrywy śnieżnej odnotowali tropy grupy 4 wilków i wiele pojedynczych tropów. W zeszłym roku myśliwi obserwowali także młode wilki w okolicach Julianowa, a w sierpniu na foto-pułapkę nagrał się szczeniak (wideo).

Roman Gula i Artur Milanowski


Roman Gula podczas wykładu

O wilkach dla przyrodników

12 marca 2018|W Ochrona wilków, Polska

O wilkach dla przyrodników

W sobotę 10 marca uczestniczyłem w dorocznym, 28 zjeździe świętokrzyskiego Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody (program). Na zaproszenie Towarzystwa zaprezentowałem wyniki monitoringu wilków w regionie świętokrzyskim, a także starałem się przybliżyć uczestnikom zjazdu biologię wilków i metody jakie używane są do badań tego gatunku. Co ciekawe działalność TBOP jest kontynuacją Klubu Ornitologów Ziemi Radomskiej i Północnej Kielecczyzny, do którego należałem w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych.

Roman Gula


Wilczy ZEW

2 marca 2018|W Ochrona wilków, Polska

Wilczy ZEW

“Wilcza rodzina, nazywana jest watahą i może składać się z kilkunastu osobników. Rodziny wilków żyjące na terenie Polski liczą zazwyczaj 5-7 osobników…” – tego i bardzo wielu innych ciekawych rzeczy mogliśmy się dowiedzieć o tych wspaniałych zwierzętach, dzięki prelekcji, która została przeprowadzona przez Pana Romana Gulę. Pan Roman skorzystał z naszego zaproszenia i spotkał się z nami w sercu Beskidu Żywieckiego, w przepięknym miejscu, w chatce na stokach Solniska.

Pan Roman w bardzo ciekawy sposób przybliżył nam życie wilków, pokazał wiele ciekawych zdjęć oraz wspaniały film zmontowany za pomocą foto-pułapki, który pozwolił nam obserwować przez chwilkę życie wilczej rodziny. Było to dla nas wspaniałe doświadczenie, dzięki któremu nasza wiedza o wilkach została znacznie poszerzona i utrwalona. Nasz gość uraczył nas także wspaniałym wilczym wyciem. To pewnie na cześć naszej drużyny, która nazywa się nie inaczej tylko ZEW. Bardzo dziękujemy !!!

Przewodnik Hanna Koziej – drużynowa Drużyny Harcerskiej ZEW ze Skrzyszowa


Martwe wilki w podkarpackim

18 lutego 2018|W Ochrona wilków, Polska

Martwe wilki w podkarpackim

W styczniu, na drodze wojewódzkiej nr 28 w miejscowości Rymanów w województwie podkarpackim samochód potrącił śmiertelnie wilka. Była to samica w wieku 3-4 lat. Do drugiej kolizji doszło 18 lutego w gminie Cisna na drodze nr 897. Tym razem ofiarą był kilkuletni samiec

W lutym w okolicach miejscowości Chmiel w gminie Lutowiska oraz Krzywe w gminie Cisna znaleziono dwa martwe wilki. W obu przypadkach sekcja zwłok wykazała, że wilki te – samce – został zagryziony przez inne wilki.

Hubert Fedyń, RDOŚ Rzeszów


Wilki w Świętokrzyskim Parku Narodowym

16 lutego 2018|W Ochrona wilków, Polska

Wilki w Świętokrzyskim Parku Narodowym

Lasy Świętokrzyskiego Parku Narodowego są nieco odizolowane od innych kompleksów leśnych regionu. Szczególnie starsza część Parku, położona na zboczach Łysogór jest otoczona przez pola uprawne i obszary zabudowane. Nieco korzystniejsze połączenia z innymi lasami ma natomiast nowsza cześć Parku, usytuowana w paśmie Klonowskim i dolinie Wilkowskiej. Właśnie w Pasmie Klonowskim, 17 stycznia tego roku leśniczy ŚPN Dariusz Zbroszczyk tropił dwa wilki. Tropy przebiegały przez leśnictwa Barcza, Gózd (Nadleśnictwo Zagnańsk) i obwód ochronny Klonów (ŚPN). Co ciekawe, 24 stycznia odnotowano tropy wilków także w starej części ŚPN, w obwodzie ochronnym Podgórze. Leśnicy z trzech leśnictw Nadleśnictwa Zagnańsk położonych w Paśmie Klonowskim także potwierdzają obecność wilków w ostatnim okresie, a leśniczy leśnictwa Gózd widział wilka jesienią ubiegłego roku. Ślady bytowania wilków (tropy i odchody) są sporadycznie odnotowywane w tym kompleksie od co najmniej czterech lat. W niedzielę 11 lutego tropiłem (RG) wilka po wschodniej stronie drogi S7, w pobliżu wiaduktu nad linią kolejową nr 8, w miejscowości Występa. Wilk podszedł do samego wiaduktu, ale nie przeszedł na drugą stronę.

Wilki rozmnażają się w dwóch pobliskich kompleksach leśnych – Puszczy Świętokrzyskiej i Lasach Siekierzyńskich. Pasmo Klonowskie może być potencjalnie zasiedlone z obu tych kierunków.

Paweł Szczepaniak i Roman Gula


Potomkowie bieszczadzkiej wilczycy Ronii

5 lutego 2018|W Ochrona wilków, Polska

Potomkowie bieszczadzkiej wilczycy Ronii

W sobotę 27 stycznia w ramach inwentaryzacji przyrodniczej prowadzonej przez Lasy Państwowe w RDLP Krosno poszukiwałam (KB) wilczych tropów w dolinie potoku Stebnik, na wschód od Ustrzyk Dolnych. Napotkałam tropy grupy siedmiu wilków, za którymi podążałam przez 9 km w kierunku południowo-zachodnim, aż na szczyt Orlik nad wsią Jasień, skąd zawróciły w kierunku Bandrowa. W okolicach Brzegów Dolnych wilki upolowały i całkowicie zjadły cielę jelenia.

Co ciekawe, wilki z tej doliny były obiektem badań radio-telemetrycznych na początku lat 2000. W marcu 2002 roku odłowiliśmy (RG) niedaleko Bandrowa samicę, która jak się później okazało należała do rodziny pięciu wilków. Nazwaliśmy ją Ronia i monitorowaliśmy przez następne 41 miesięcy. Ronia miała młode w latach 2002, 2003, 2004 i 2005. Jej rodzina zajmowała stabilne terytorium o wielkości 127 km2 rozciągające się wzdłuż granic z Ukrainą od Krościenka na północy do wsi Bystre na południu i Ustrzyk Dolnych na zachodzie (mapa). Obroża, którą założyliśmy na Ronię była wyposażona w tradycyjny nadajnik radiowy i namierzaliśmy ją metodą triangulacji przy pomocy anten, poruszając się po terenie samochodami. W sumie zebraliśmy około 6 tysięcy namiarów, w tym większość w trakcie 24-godzinnych sesji, w trakcie których lokalizowaliśmy Ronię co 15 minut. Ronia była drugim (po Burej monitorowanej przez 42 miesiące w Puszczy Białowieskiej), najdłużej monitorowanym radio-telemetrycznie wilkiem w Polsce. Niestety w październiku 2005 roku została zastrzelona z broni myśliwskiej przy ambonie w okolicach wsi Jasień, koło Ustrzyk Dolnych.

W 2005 roku rodzina Ronii liczyła także siedem wilków i jest bardzo prawdopodobne, że wilki które tropiłam (KB) są potomkami Roni. O ich ewentualnym pokrewieństwie będziemy się mogli przekonać dzięki porównaniu materiału genetycznego z odchodów tropionych wilków z DNA członków watahy Roni.

Katarzyna Bojarska i Roman Gula


Wilk w sidłach w okolicach Szydłowca

1 lutego 2018|W Ochrona wilków, Polska

Wilk w sidłach w okolicach Szydłowca

Dziś w godzinach przedpołudniowych w okolicach miejscowości Bieszków Dolny na wschód od Szydłowca odnaleziono wilka złapanego w sidła kłusownicze. Dzięki sprawnej akcji Straży Leśnej Nadleśnictwa Skarżysko i lekarza weterynarii z Szydłowca udało się go szybko uwolnić.Wilk – duży, dwuipółletni samiec – był w bardzo dobrej kondycji i oprócz powierzchownych otarć nie odniósł poważnych ran ani kontuzji. Wraz z Arturem Milanowskim przybiliśmy na miejsce przygotowani do założenia obroży radio-telemetrycznej, która umożliwiłaby śledzenie dalszych losów wilka. Niestety, warszawski RDOŚ nie wyraził na to zgody. Co ciekawe, zgodę taką uzyskaliśmy od RDOŚiu w Kielcach – początkowo myśleliśmy, że do zdarzenia doszło na terenie województwa świętokrzyskiego, jednak okazało się, że było to około 3 km za granicą województwa. Wilki w lasach na wschód od Szydłowca odnotowujemy od kilku lat, a w 2016 roku napotkałem 11 tygodniowe szczenię na drodze z Kierza Niedźwiedziego do Szydłowca (notatka Szczeniak na treningu z 14 lipca 2016).

Roman Gula


Tropienia zimowe w świętokrzyskim

30 stycznia 2018|W Ochrona wilków, Polska

Tropienia zimowe w świętokrzyskim

W drugiej połowie stycznia na pograniczu województw świętokrzyskiego i mazowieckiego zalegało około 10 cm śniegu. Poświęciliśmy te dwa tygodnie na tropienia wilków w kompleksach leśnych regionu. Najciekawsze rezultaty uzyskaliśmy w Lasach Siekierzyńskich i Wzgórzach Kołomańskich. W Lasach Siekierzyńskich udało nam się zlokalizować świeże tropy grupy pięciu wilków intensywnie znakujących teren. W tym samym kompleksie leśnym, jesienią, uzyskaliśmy odpowiedź na stymulację głosową całej grupy wraz ze szczeniętami (notatka z 19 października 2017). Na Wzgórzach Kołomańskich wytropiliśmy grupę czterech osobników. Co ciekawe, tego samego dnia odnaleźliśmy tropy dwóch i jednego wilka w oddalonej o ok. 14 km od Wzgórz Kołomańskich dolinie Czarnej Koneckiej. Latem ubiegłego roku, w dolinie Czarnej Koneckiej zlokalizowaliśmy całą rodzinę wraz z młodymi (notatka z 10 sierpnia 2017). Nasze obserwacje z ostatniego roku wskazują, że na Wzgórzach Kołomańskich i w dolinie Czarnej Koneckiej bytują dwie odrębne rodziny wilcze. W lasach Niekłańsko-Blizyńskich oraz lasach Majdowskich odnotowaliśmy liczne tropy, w tym tropy pary wilków intensywnie znakujących teren. Również w Puszczy Iłżeckiej odnotowaliśmy wiele świeżych tropów – grupę czterech wilków, dwie grupy trzech wilków i kilkakrotnie tropy dwóch wilków. W tym kompleksie leśnym myśliwi widzieli w trakcie polowania zbiorowego 13 stycznia grupy ośmiu i czterech wilków. W ostatni weekend tropiliśmy wilki w Lasach Przysuskich. Odnotowaliśmy tam liczne tropy, w tym tropy dwóch i trzech wilków, które mogły być pozostawione przez pięć różnych osobników.

Roman Gula, Artur Milanowski i Jacek Major