Leśne warsztaty z wilkami w tle!
Leśne warsztaty z wilkami w tle!
W maju i czerwcu nasza fundacja realizuje autorski projekt “Poznaj las za płotem – edukacja ekologiczna uczniów szkół podstawowych”, finansowany ze środków Fundacji ORLEN (grant w ramach programu Moje miejsce na Ziemi). We współpracy z Nadleśnictwem Suchedniów organizujemy cykl terenowych warsztatów dla dzieci w najpiękniejszych zakątkach Puszczy Świętokrzyskiej, poprzedzonych wilczymi lekcjami w szkole.
W ramach projektu każda z uczestniczących w nim klas bierze udział w jednej lekcji o lesie i jego mieszkańcach. Podczas spotkania kierownik wilczego projektu, Roman Gula, wprowadza dzieci do leśnej tematyki, pokazując najciekawsze zdjęcia i nagrania z naszego projektu. Opowiada o wilkach i innych zwierzętach, jakie żyją w naszym sąsiedztwie, i co zrobić w przypadku ich spotkania.
Kolejnym etapem jest wycieczka terenowa w okolice Świniej Góry i rezerwatu Dalejów, prowadzona przez naszych przyrodników z Romanem Gulą i Jacek Major na czele, z niezłomnym wsparciem pani Ani Wojkowskiej-Klaty z Nadleśnictwa Suchedniów. Podczas około 2-3 godzinnego spaceru dzieciaki wraz z nauczycielami poznają las i uczą się, jak się w nim prawidłowo zachowywać. Jak odróżnić świerka od jodły? Jakie stworzenia można znaleźć w leśnej kałuży? Kto zostawia pięciopalczaste tropy? Dzieci dowiadują się, jakie zagrożenia stanowią porzucone w lesie śmieci, i zbierają je do niesionego przez opiekunów worka. Pod koniec pierwszego spaceru worek był niemal pełny znalezionych po drodze śmieci!
O wilkach słów kilka
Leśne warsztaty to także możliwość poznania wielu ciekawych informacji o wilkach, które nasza fundacja bada w rejonie Puszczy Świętokrzyskiej już od wielu lat. Znajdowane wilcze kupy to okazja do opowieści o tym, czym wilki się żywią, i pokazania dzieciom, jak wygląda praca biologa terenowego. Uczniowie mają możliwość samodzielnie rozpoznać i oznaczyć odchody, ucząc się jednocześnie obsługi GPSa, a także spróbować swych sił w namierzaniu żywego wilka przy pomocy anteny telemetrycznej!
Na koniec części terenowej na uczestników czeka ognisko w Leśnej Klasie Nadleśnictwa Suchedniów, gdzie w cieniu okalających to urocze miejsce drzew dzieciaki mają możliwość upieczenia na ogniu różnych smakołyków oraz odpoczęcia po spacerze.
Zbliżając się do końca
Do tej pory odbyło się już kilka lekcji i warsztatów, na które zabraliśmy uczniów i nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Suchedniowie, i powoli kończymy projekt. Podczas leśnych spacerów szczęśliwie dopisała nam pogoda, która była ciepła i słoneczna, a wszystkie uczestniczące w warsztatach klasy dzielnie pokonały piękny, ale jednocześnie nieraz trudny i podmokły teren, chłonąc wiedzę o przyrodzie i ekologii.
Bez Was by się nie udało!
- Bardzo dziękujemy Nadleśnictwu Suchedniów za wsparcie naszych działań i udostępnienie Leśnej Klasy, a w szczególności nadleśniczemu Piotrowi Fitasowi oraz pani Annie Wojkowskiej-Klacie, specjalistce ds. edukacji, która wytrwale wspierała nas podczas większości warsztatów i dzieliła się z dziećmi swoją wiedzą leśnika. Dziękujemy i liczymy na dalsze wspólne projekty!
- Dziękujemy także pani wicedyrektor Renacie Wikło z Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 3 im. Stefana Żeromskiego i w Suchedniowie za prześwietną współpracę przy realizacji lekcji i warsztatów dla uczniów szkoły!
- I na koniec dziękujemy Fundacji ORLEN, bez której projekt w ogóle by nie zaistniał! Jesteśmy wdzięczni za wybranie naszego pomysłu spośród wielu innych i przyznanie nam środków niezbędnych do jego realizacji.
Autor: Joanna
Augustowskie wilki
Augustowskie wilki
Wilki z okolic Augustowa nagrane na naszą foto-pułapkę.
Z wyglądu może troszkę inne niż świętokrzyskie, ale z zachowania tak samo psowate. Picie wody z rzeczki, tarzanie w zdechłej rybie, szybki sik, obwąchanie i zachuchanie kamerki… Te i inne zachowania nagrały się na naszą foto-pułapkę.
Poznajcie wilczą rodzinę z Puszczy Augustowskiej!
* Nagrania zostały zarejestrowane w listopadzie 2022 roku w nadleśnictwie Płaska.
Autor: Joanna
Wiosna w Puszczy Świętokrzyskiej!
Wiosna w Puszczy Świętokrzyskiej!
Jeszcze do połowy maja kontynuujemy liczenia leśnych ssaków kopytnych w ramach naszego projektu badania wilczej diety.
Przy okazji prac w terenie odwiedzamy niezwykle piękne, dzikie i tajemnicze fragmenty Puszczy, zamieszkałe przez rozmaite stworzenia. Jelenie, żaby, traszki, kowaliki… Do tego urokliwe miodunki i przylaszczki, rozweselające runo swoimi fioletowymi kwiatuszkami.
📸 Zobaczcie, jak w obiektywie naszego utalentowanego wolontariusza Bartosza Sarnowskiego wygląda wiosenna Puszcza Świętokrzyska!
Badania terenowe niedługo dobiegają końca, ale nie dalibyśmy rady ukończyć ich w terminie gdyby nie wsparcie naszych wytrwałych wolontariuszy oraz darczyńców.
- Bardzo dziękujemy panu Marcinowi i firmie Lanius-Books (lanius-books.com), która oferuje rozmaite świetne sprzęty i akcesoria dla miłośników przyrody, za przekazanie foto-pułapki Wilsus Accento. Kamerka wisi w puszczy i zbiera dla nas materiał – za kilka tygodni zobaczymy pierwsze efekty!
- Dziękujemy także firmie Esperanza (esperanza.pl), a w szczególności panu Adamowi, za wsparcie nas pakietem produkowanych przez siebie barwnych akumulatorków, które już także pracują w terenie i zasilają nasze foto-pułapki. Jak na razie i kamerka, i akumulatorki sprawują się świetnie.
Dziękujemy!
—
Nasza Fundacja nadal poszukuje sponsorów potrzebnych nam sprzętów (foto-pułapki, karty SD, dysk zewnętrzny, tablet, GPS, krótkofalówki, ubrania terenowe) – jeśli chcesz nam pomóc, daj znać na kontakt@fundacja-save.pl Czekamy na Ciebie!
Konferencja "Human-Wildlife Conflict and Coexistence"
Konferencja "Human-Wildlife Conflict and Coexistence" w Oksfordzie
HUMAN-WILDLIFE CONFLICT & COEXISTENCE CONFERENCE – Oksford 30.03.-1.04.2023
W dniach 30.03-1.04 mieliśmy przyjemność uczestniczyć w międzynarodowej konferencji poświęconej konfliktom na linii ludzie – zwierzęta, zorganizowanej przez IUCN (International Union for Conservation of Nature), najstarszą międzynarodową organizację skupiającą się na problematyce ochrony przyrody.
Konferencja, na którą przybyło niemal 600 badaczy, naukowców i specjalistów od ochrony przyrody z całego świata, odbyła się w pięknym, angielskim miasteczku uniwersyteckim – Oksfordzie.
Podczas trzech dni spotkania wystąpiło kilkudziesięciu delegatów z całego świata. Poruszone zostało wiele problemów oraz metod ich rozwiązania, a tematyka przewinęła się przez niemal wszystkie kontynenty naszej planety. Od tygrysów w Indonezji, poprzez lwy i karakale w Namibii, słonie w Botswanie, wilki i niedźwiedzie w Rumunii, po jaguary i gwanako w Ameryce Południowej. Omówione zostały metody postępowania w sytuacjach konfliktowych, zasady skutecznej edukacji i najlepsze techniki pracy z lokalnymi społecznościami, oparte na szacunku i zrozumieniu potrzeb. Wśród mówców mieliśmy okazję zobaczyć wielu światowej sławy naukowców, jak choćby wilczych ekspertów Johna Linnella (na zdjęciu) czy Luigiego Boitaniego!
Konferencja to jednak nie tylko wykłady, ale także, a może przede wszystkim, spotkania z innymi uczestnikami i wymiana doświadczeń. Mieliśmy okazję poznać badaczy wilków z innych krajów oraz posłuchać o najnowszych pomysłach na nowe, innowacyjne badania, czy też o mniej znanych metodach rozwiązywania konfliktów na linii wilki – hodowcy.
Część wykładów została nagrana i jest udostępniona na kanale YouTube organizatora https://www.youtube.com/channel/UCkP5dWpe7Mdu-D7prR7MeNQ.
Autor: Joanna
Śniadanie u rodziny Bartka
Śniadanie u rodziny Bartka
Co porabia wilcza rodzina z Lasów Niekłańskich? Kilka tygodni temu, gdy spadło trochę śniegu, udało nam się ją wytropić.
Podążaliśmy śladem aż 5 wilków! Szybko natrafiliśmy na pozostałości ich posiłku. Wilki upolowały i zjadły sarnę, z której jedyne, co pozostało, to żołądek i trochę sierści. Po śniadaniu wilki intensywnie znakowały teren.
W skład rodziny, założonej 2 lata temu przez zaobrożowanego przez nas Bartka, wchodzi między innymi Trip, trzynożny wilk, o którym niedawno pisaliśmy – link. Tropy Tripa wyróżniały się spośród znalezionych przez nas odcisków wilczych łap – ślad jedynej ocalałej tylnej nogi Tripa nigdy, nawet gdy wilk kłusował, nie nachodził (jak u pełnosprawnych wilków) na trop łapy przedniej.
Autor: Roman Gula
W poszukiwaniu wilka Geralta
W poszukiwaniu wilka Geralta
Na przełomie lutego i marca udaliśmy się na wschód w poszukiwaniu wilka Geralta, którego obroża GPS przestała końcem stycznia przesyłać dane lokalizacyjne.
W ostatnim czasie postanowiliśmy jeszcze raz przeszukać okolice ostatnich lokalizacji Geralta w rejonie Hrubieszowa (nad. Mircze) blisko wschodniej granicy Polski z Ukrainą. Jak pisaliśmy wcześniej, dane z obroży wskazywały, że Geralt jest martwy albo że obroża z niego spadła. Kilka dni przeszukiwaliśmy dokładnie teren w nadziei, że uda nam się przynajmniej odnaleźć obrożę. Niestety bez sukcesu.
W trakcie poszukiwań dotarła do nas informacja o martwym wilku, bez obroży, znalezionym w okolicach Hrebennego (70km dalej na południe). Pojechaliśmy na miejsce i znalazcy, którymi okazali się zbieracze poroża (bardzo serdecznie dziękujemy za zaangażowanie, pomoc i poświęcony czas!), szybko i sprawnie doprowadzili nas do szczątków. Niestety w międzyczasie ktoś odciął martwemu wilkowi czaszkę (przypominamy, że posiadanie części zwierząt objętych ochroną jest nielegalne!). Nie można było zatem ocenić wieku wilka, a żerowanie ssaków i ptaków na padlinie uniemożliwiło oznaczenie płci. Z wilka nie pozostało wiele, ale na szczęście udało się pobrać próbkę do badań genetycznych. Po porównaniu DNA tego wilka z profilem genetycznym Geralta dowiemy się, czy był to nasz zaginiony wilk.
Pobyt na Zamojszczyźnie postanowiliśmy połączyć z naszą kampanią edukacyjną. Spotkaliśmy się z pracownikami Nadleśnictwa Mircze i młodzieżą szkolną. Bardzo ciekawym dla nas doświadczeniem było spotkanie zorganizowane przez Polski Związek Łowiecki i Akademię Zamojską. W unikalnej atmosferze zamojskiej starówki staraliśmy się przybliżyć słuchaczom postawy biologii wilków i pokazać, że wilki nie są strasznymi bestiami czyhającymi na nasze życie. Co ciekawe, po naszym rzeczowym wykładzie i dyskusjach o liczebności wilków, słuchacze zgodzili się, że pojawiające się tu i ówdzie informacje o zagęszczeniach wilków sięgających 40 osobników/km2 pochodzą ze świata baśni!
Przy okazji publicznych spotkań z mieszkańcami udzieliliśmy kilku wywiadów lokalnym mediom, m.in. Radio ESKA, Tygodnikowi Zamojskiemu, Kronice Tygodnia i TVP3 Lublin. Mamy nadzieję, że wieść o Geralcie i jego zniknięciu się rozniesie i da nam odpowiedzi, co się z nim stało. Dodatkowo staraliśmy się rozwiać wątpliwości odbiorców odnośnie życia w sąsiedztwie wilków oraz wyjaśnić, że widywane w okolicy drapieżniki nie stanowią dla nich zagrożenia.
Choć wyjazd w poszukiwaniu Geralta był owocny pod kilkoma względami, niestety nie zakończył się rozwikłaniem zagadki zniknięcia naszego wilka. Nie odnaleźliśmy też obroży, która jest dla nas cenna z dwóch powodów. Po pierwsze, znajdują się w niej dane, które można odzyskać tylko podłączając obrożę bezpośrednio do komputera. A po drugie, moglibyśmy ją ponownie wykorzystać w celu monitorowania życia kolejnego wilka. Apelujemy zatem do wszystkich, którzy zetkną się informacjami na temat wilka z obrożą lub samej obroży o kontakt z naszą Fundacją. Za znalezienie oferujemy nagrodę!
* Geralt to pochodzący z Puszczy Świętokrzyskiej wilk, który w poszukiwaniu partnerki i miejsca do życia wyemigrował na Ukrainę, a następnie osiedlił się w województwie lubelskim. Nosił przekazującą nam dane lokalizacyjne obrożę GPS, która ufundowana została przez firmę Vanity Style.
Autor: Roman Gula
Vlk Gagat powrócił w Sudety
Vlk Gagat powrócił w Sudety
Po dwóch miesiącach pobytu w Górach Zdziarskich, Gagat powrócił w Sudety.
Jak pisaliśmy poprzednio, tropienia naszych czeskich kolegów z organizacji Hnutí DUHA Šelmy wskazywały, że Gagat był sam. Być może zatem wrócił w Sudety w poszukiwaniu wilczycy.
Jest to ostatnia szansa dla Gagata w tym roku. Cieczka u wilków przypada na drugą połowę lutego i już się kończy. W Sudetach są odnotowywane rozmnażające się rodziny wilcze, więc może Gagat ma nadzieję, że w tym regionie jest większa szansa spotkania partnerki. Jednak przebywanie na terytoriach rodzin wiąże się z ryzykiem. Wilki bywają agresywne w stosunku do obcych wilków, czasami takie starcia kończą się śmiercią samotnych osobników.
Autor: Roman Gula
Najciekawsze ujęcia zwierząt - Lasy Daleszyckie 2022
Najciekawsze ujęcia zwierząt - Lasy Daleszyckie 2022
Najciekawsze ujęcia zwierząt zarejestrowane w Lasach Daleszyckich w 2022 roku.
Lasy Daleszyckie należą do najcenniejszych przyrodniczo obszarów regionu świętokrzyskiego. Różnorodność siedlisk – suchych borów, olsów i torfowisk, lasów wyżynnych i górskich – sprawia, że zróżnicowanie gatunkowe zwierząt jest duże. Obok gatunków pospolitych spotyka się również rzadkie i zagrożone.
Prowadząc stały monitoring wilków w Lasach Daleszyckich udało nam się zarejestrować przy pomocy foto-pułapek wiele ciekawych zachowań zwierząt w czasie czterech pór 2022 roku.
WIOSNA
Wiosną najczęściej nagrywały się żerujące samce jeleni i łosie. Młode osobniki nosiły jeszcze kompletne poroża, natomiast u starszych byków widoczne były już nowo nakładane poroża pokryte scypułem. Jelenie i dziki rejestrowaliśmy często w trakcie kąpieli błotnych, które chronią je przed pasożytami skóry. Foto-pułapki rejestrowały również dziki z małymi warchlakami, które przyszły na świat wczesną wiosną. Wilki wiosną nagrywały się rzadko, najczęściej podczas patrolowania okolicy.
LATO
Latem foto-pułaki rejestrowały samice jeleni i saren z młodymi (cielętami i koźlętami) oraz dziki z podrośniętym potomstwem. Byki jeleni i łosi nosiły już wyrośnięte poroża, które późnym latem zaczynają wycierać ze scypułu. Wilcza rodzina doczekała się aż 8 szczeniąt, z którymi przemieszczała się pomiędzy kilkoma rendez-vous (miejscami spotkań) położonymi w tej samej okolicy. Bobry również doczekały się przychówku, a para żurawi z torfowiska troskliwie opiekowała się dwójką piskląt. Ze względu na panujące letnie upały częstym widokiem były kąpiele wodne i błotne zwierzyny w bobrowych rozlewiskach i leśnych babrzyskach.
JESIEŃ
Jesień to przede wszystkim okres godowy łosi (bukowisko) i jeleni (rykowisko). Kamery wielokrotnie rejestrowały godowe zachowania samców z okazałym porożem. Wilcze szczenięta były niewiele mniejsze od dorosłych wilków i często wędrowały razem z rodzicami i starszym rodzeństwem. Ssaki kopytne nadal korzystały z kąpieli błotnych. Jesień to również czas tworzenia się większych grup, zwłaszcza u dzików i jeleni.
ZIMA
Zima to pora dalszych wędrówek wilków, w tym czasie mniejsze ich grupy, a nawet pojedyncze osobniki, patrolują odległe zakątki swojego terytorium. Koniec zimy to również okres cieczki u wilków i związana z tym większa mobilność. Zwierzyna w tym czasie rzadko zażywa kąpieli błotnych lub całkowicie z nich rezygnuje.
Tekst: Tomasz Bracik
Menu vlka Gagata w Czechach
Menu vlka Gagata w Czechach
Dwa miesiące temu Gagat dotarł do Gór Zdziarskich w środkowych Czechach i najwyraźniej postanowił zatrzymać się w nich na dłużej.
Nasi Czescy koledzy z Hnutí DUHA Šelmy, zajmującej się monitoringiem wilków, już kilkukrotnie sprawdzali lokalizacje Gagata. Pokrywa śnieżna umożliwiła też tropienie naszego, polsko-czeskiego wilka, a w zasadzie vlka.
Okazało się, że Gagat jest ciągle sam. Pomimo tego skutecznie poluje na sarny. Tropiciele z Hnutí DUHA znaleźli szczątki 6 saren, które jadł i zapewne upolował Gagat. W Puszczy Świętokrzyskiej Gagat także najczęściej polował na sarny.
Podziękowania dla Hnutí DUHA Šelmy i Miroslav Kutal, Milan Štaubert, Barbora Gajdárová, Michal Daněk, Petr Mückstein, Jan Kuchynka, Václav Hlaváč.
*Gagat to młody wilk w trakcie dyspersji (migracji) poszukujący dla siebie żony oraz miejsca na założenie domu. Nosi umożliwiającą nam śledzenie jego kroków obrożę GPS.
—
Obroża Gagata ufundowana została z inicjatywy Nadleśnictwa Suchedniów i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu przez nadleśnictwa: Barycz, Daleszyce, Kielce, Skarżysko, Starachowice, Stąporków oraz Suchedniów.
Zdjęcie: Petr Mückstein
Autor: Roman Gula
O wilkach w Mirczu
O wilkach w Mirczu
W trakcie pierwszego spotkania, na które zostały zaproszone lokalne szkoły, staraliśmy się przybliżyć uczniom wilczy świat i odpowiedzieć na wszelkie interesujące ich pytania. Nie obyło się bez pokazu wycia i innych technik używanych przez nas podczas monitoringu wilków.
Na drugie spotkanie, na które przybyli także zaproszeni przez nas pracownicy Nadleśnictwa Mircze, skupiliśmy się nieco bardziej na kwestiach związanych z naszymi badaniami i historią Geralta, noszącego naszą obrożę GPS wilka, który wkrótce po przybyciu w pobliskie lasy zaginął. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu okolicznych mieszkańców i leśników uda nam się rozwikłać zagadkę jego zniknięcia!
Dziękujemy Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Mirczu za organizację spotkań i udostępnienie sali.












































































































